Czarna Książka, Żużlowersum

Artiom Milutin – jak być bohaterem po Lindmannie

 

Moje antologie teoretycznie nie mają jednego głównego bohatera, ale tak się zdarzyło, że każda z nich ma postać wiodącą. Taką kotwicą „Czarnej książki. Antologii opowiadań żużlowych” jest Lindmann. W „Zostać mistrzem” Norweg pierwsze skrzypce oddaje młodszemu rywalowi, Rosjaninowi Artiomowi Milutinowi. Kto zacz?

Rozbójnik i grzeczny chłopiec

Artiom w ten czy inny sposób (czasem naprawdę na marginesie) pojawia się w ośmiu z jedenastu opowiadań w nowej książce, czyli ma średnią wystąpień podobną do Lindmanna w pierwszej Czarnej. Pewnie każdy, kto sięgnął po pierwszą Czarną i sięgnie po „Zostać mistrzem”, będzie zatem porównywał te dwie kotwice. I ja więc zacznę od porównań.

To dwóch zupełnie różnych bohaterów. Petter z natury jest tricksterem, trollem, tą postacią, która wywraca do góry nogami rzeczywistość i z dziecięcą fascynacją obserwuje efekty. Tymczasem Artiom Milutin to typ dobrze wychowanego chłopca – i on pozostaje chłopcem nawet, gdy zbliża się do trzydziestki – który wydaje się być w żużlu nie na miejscu. Jego nieśmiałość i dwa tryby: mnie-tu-nie-ma (w lepszych momentach) i przepraszam-że-żyję (w gorszych) sprawiają, że do buchającego emocjami i siłą świata speedwaya nie pasuje, ponieważ zwyczajnie wtapia się w otoczenie. A jednak jakimś cudem zdołał zostać nie tylko głównym bohaterem jednego tekstu, ale też najważniejszą postacią, swoistym kompasem całej książki. Bardzo możliwe, że z tego samego powodu, dla którego stałe miejsce w Żużlowersum zapewnił sobie Lindmann – dzięki talentowi i autentyczności.

Żużlowców znajduje się w Sała…wacie

Artioma też, jak Lindmanna, początkowo miało nie być na pierwszym planie. Pierwszy raz pojawił się w bardzo pierwotnej wersji jednej z powieści, wspomniany dosłownie jednym zdaniem: „Na tor wyjechał Artiom Milutin, junior Turbiny Sankt Petersburg, jeśli wierzyć słowom spikera, talent na miarę nieodżałowanego Krałowa” (kto czytał opowiadanie pt. „Cardiff”, widzi już znajome nazwisko). W kolejnej wersji dostał już większą rolę, bo skoro talent, to wiadomo, że nie można go tak zbyć jednym zdaniem. A potem okazało się, że taki utalentowany chłopak, który świetnie sobie radzi na torze, ale kompletnie nie umie być sławny, to obiecujący materiał na nietypowego bohatera. Sławny być nie umie, ale wepchnął się do kilku scen, a podczas pisania pierwszej Czarnej Książki dostał własne opowiadanie – „Tak się nie robi”, apologię „bandytów” z przypadku.

Bandyta z niego żaden. Brońcie bogowie. Ot, takie niewyrośnięte (w przeciwieństwie do Lindmanna), ryżawe stworzenie, które wcale nie urodziło się w żużlowej rodzinie, chociaż w żużlowym mieście. Urodzony w 1991 roku syn pomniejszego saławackiego oligarchy, biznesmena, który zrobił kasę na przemyśle petrochemicznym. Miał być informatykiem, co w pełni odpowiada jego charakterowi i zamiłowaniu do gier video. Ale jakoś nie początku XXI wieku dostał na urodziny grę Demonic Speedway i tak się zachwycił motocyklami bez hamulców, że sam postanowił spróbować swoich sił w żużlu. A ojciec, drogimi prezentami wynagradzając swoją nieobecność, zainwestował w porządny motocykl dla jedynego syna, co już na starcie dało Artiomowi przewagę nad kolegami ze szkółki.

Jego jazda to nie tylko lepszy sprzęt. Chłopak naprawdę ma talent, bo gdyby nie miał, nie zainteresowałby się nim topowy brytyjski menedżer mechanik, znany z paskudnego charakteru i cudownej władzy nad silnikami Jeffrey Parker. Wyciągnął z rosyjskiej prowincji nastoletniego Artioma, załatwił mu kontrakt w klubie swojego aktualnego podopiecznego – Apatorze Toruń – a dalej potoczyło się samo.

autorka rysunku: Daria Kubala (Crimsondarson)

Mistrz i uczeń

Samego Artioma dobrze określa jego relacja z Parkerem – to z jednej strony przyjaźń, z drugiej niemal stosunki zastępczego ojca z synem. Nie żeby Parker znał się jakoś szczególnie na wychowywaniu dzieci, nawet tych nieco starszych. Za to Artiom jest nad wiek dojrzały i całkiem ogarnięty, a jednocześnie potrzebuje opiekuna i poczucia bezpieczeństwa. Szkocki menedżer ze swojej strony wymaga posłuszeństwa i dyscypliny, i zdecydowanie to dostaje. Ich relacje nie mają nic wspólnego ze stosunkami zawodowymi i tak już pewnie zostanie. Niewątpliwie natomiast nawet żużlowe dzieci w pewnym momencie dorastają – acz to temat na zupełnie inną historię. Nie bójcie się, dostaniecie i ją.

Na torze Artiom Milutin jest skuteczną bestią z fantazją, ale bez Lindmannowskiej agresji. Umie odpuszczać – co nie znaczy, że lubi. Na pewno góruje nad Lindmannem techniką, w końcu Parker nie podpisałby się pod popisami jeżdżącego zbyt siłowo i bez głowy zawodnika. Artiom ma nosa do wybierania odpowiednich ścieżek i póki pod kask nie wedrze się zwątpienie, jest groźnym przeciwnikiem. Za to poza torem to wtapiający się w ściany kameleon, który nienawidzi wywiadów, rozmawiania z obcymi ludźmi i głośnych imprez. To sprawia, że spora część rywali i kibiców ma go za buca. Nie. On jest po prostu chorobliwie nieśmiały. I gier też nie porzucił, zdecydowanie woli je od integracji z kolegami. Po sezonie jeździ na motocrossie ze swoim wąskim gronem przyjaciół: innym żużlowcem, Jermołajem Czepałowem, pochodzącą z żużlowej rodziny Adeliną Nigmatulliną i przyjaciółką z dzieciństwa, Poliną Udalcową. A Parker cieszy się, że trafił mu się ułożony podopieczny, który nie spada z jabłoni i nie praktykuje wychodzenia z domu przez okna, jak niektórzy jego koledzy.

Notka biograficzna

Gdyby wszystkie te informacje poskładać w zwartą całość, można by wywnioskować, co następuje:

Artiom Wiaczesławowicz Milutin (ros. Артём Вячеславович Милютин) urodził się w Saławacie w Republice Baszkirii (wtedy jeszcze ZSRR, dziś Rosja) 27 czerwca 1991 roku. Swoją karierę w sporcie żużlowym rozpoczął w 2003 roku w lokalnej szkółce. Trzy lata później jego umiejętności zostały dostrzeżone przez zagranicznych zawodników i mechaników i Artioma zarekomendowano klubowi z Torunia jako młodzieżowca-obcokrajowca. Przeniósł się do Polski już w kwietniu 2007, jednak z debiutem w lidze musiał zaczekać do ukończenia szesnastego roku życia. Równolegle rozpoczął starty w zawodach ligowych w Rosji, a w lipcu 2007 dzięki zmianie przepisów wystąpił jako najmłodszy w historii zawodnik w Drużynowym Pucharze Świata i walnie przyczynił się do awansu rosyjskiej ekipy do zawodów barażowych. W tym samym roku otrzymał nominację do udziału w finale Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów z dziką kartą (w eliminacjach nie mógł wystartować z powodu zbyt młodego wieku), jednak zrezygnował z tej szansy.

W kolejnych latach zdominował rywalizację młodzieżowców. Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów zostawał trzykrotnie: w latach 2008, 2010, 2011. W 2009 roku z udziału w finale zawodów wyeliminowała go kontuzja. W latach 2010-2011 zdobywał także medale (odpowiednio brązowy i srebrny) w Drużynowych Mistrzostwach Świata Juniorów w zespole z Jermołajem Czepałowem, Georgijem Romanowem i Antonem Wasiljewem.

W 2008 roku zadebiutował w lidze szwedzkiej w barwach Elit Vetlandy, a w 2010 – w brytyjskiej w zespole Glasgow Tigers. W 2008 roku zmienił rosyjski klub na Turbinę Sankt Petersburg, a po jej bankructwie przeniósł się do Turbiny Bałakowo (2009-2010). Po rocznej przerwie w 2011 wrócił do rodzimej ligi w barwach Mega-Łady Togliatti, po czym na kolejne dwa lata zrezygnował ze startów w Drużynowych Mistrzostwach w Rosji. W 2015 roku ponownie zaczął występować w barwach saławackiego klubu. W Polsce jeździł w Toruniu do sezonu 2012, kiedy otrzymał propozycję startów we Wrocławiu. Do podpisania kontraktu ostatecznie nie doszło i w latach 2013-2014 Milutin ścigał się dla Unii Tarnów. Na sezon 2015 przeniósł się do Polonii Bydgoszcz i tam startuje do chwili obecnej.

W Grand Prix zadebiutował w 2011 roku, kiedy otrzymał dziką kartę na pierwszy turniej w Togliatti. W tym samym roku stanął na podium Grand Prix Challenge i tym samym zapewnił sobie udział w cyklu w roku 2012. W sezonie 2012 wygrał dwa turnieje i zajął wysokie, czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Powtórzył ten wynik w kolejnym roku. W 2014 roku był szósty. Sezon 2015 był dla niego kompletnie nieudany i Milutin zakończył go poza czołową ósemką. Ku ogólnemu zaskoczeniu, nie otrzymał dzikiej karty na starty w kolejnym roku. W sezonie 2016 był zaledwie drugim rezerwowym, wystąpił jednak w finałowym turnieju w Melbourne i znakomitą drugą lokatą zapowiedział powrót do światowej czołówki. Tym razem FIM nagrodził go dziką kartą na sezon 2017.

Poza sportem żużlowym interesuje się grami komputerowymi, motocrossem oraz… fizyką. W 2014 roku obronił pracę licencjacką z fizyki teoretycznej na Bałtyckim Uniwersytecie Federalnym im. E. Kanta w Kaliningradzie. Płynnie mówi po rosyjsku, polsku i angielsku, uczy się baszkirskiego.

Cytaty:

Wszystko w porząsiu (autoprzekonywanie level expert)

Zapytaj mojego menedżera (stała odpowiedź na wszystko)

O rany. Wszystko słyszałeś, prawda? Obudziliśmy cię? Boże, przepraszam… (przepraszam-że-żyję w pełnej krasie)

Niepodległość, kurwa, ogłoście! (Artiom prawie nie przeklina; PRAWIE)

Motywy muzyczne:

  1. Il Divo – Everytime I Look At You
  2. Melanie C. – Northern Star
  3. Алексей Воробьев – Я всегда буду с тобой
  4. Сергей Лазарев – Идеальный мир
  5. Celtic Thunder – All Out Of Love
  6. Мельница – Война
  7. Hellawees – Sir John Backsword
  8. Полина Гагарина – Любовь тебя найдет
  9. Brainstorm & Марина Кравец – Как я искал тебя
  10. Юлия Савичева – Не бойся

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *