Czarna Książka, Żużlowersum

Czarna Książka. Zostać mistrzem [PIERWSZA ZAPOWIEDŹ]

 

To już pewne. Na przełomie marca i kwietnia (dokładna data wkrótce) ukaże się obiecywana od roku „Czarna książka. Zostać mistrzem”.

O czym będzie? Taką notkę znajdziecie na tyle okładki:

Ich codzienność to prędkość, adrenalina i gra ze śmiercią. Ich życie przypomina wyścig – wiecznie w rozjazdach, dziś w Wielkiej Brytanii, jutro w Rosji, za tydzień gdzieś na Antypodach. Oni sami są jak mityczni herosi – twardzi faceci, którzy potrafią odjechać turniej Grand Prix ze złamaną ręką, jeśli na końcu czeka upragniony puchar.
Ale pod kaskiem kryją się tylko ludzie, którzy czasem wcale nie chcą igrać z losem, czasem płaczą, czasem się boją. I zdarza się, że to wcale nie na torze odjeżdżają swój najważniejszy wyścig.

„Zostać mistrzem” to druga antologia opowiadań z Żużlowersum – druga i od razu wyjątkowa, ponieważ znajdziecie w niej także jeden tekst niemojego autorstwa. Mam nadzieję, że to zapowiedź otwartego uniwersum, w które chciałabym przekształcić moją alternatywną rzeczywistość żużlową.

Dobrych wiadomości jest kilka:
1. „Zostać mistrzem” nie wymaga znajomości pierwszej „Czarnej książki”. To znaczy, że jeśli dopiero dowiedzieliście się o istnieniu żużlowersum, zaintrygował was Lindmann albo po prostu chcecie przeczytać Coś Innego, możecie się wziąć od razu za drugą książkę. A jeśli ktoś już czytał pierwszą? Na pewno ucieszy się ze spotkania ze starymi znajomymi.
2. „Zostać mistrzem” będzie tańsza od „Czarnej książki”. Zamiast niekorzystnej umowy z Amazonem wydaję w formie typowego selfpublishingu i to ja ustalam cenę. Jeżeli 45 złotych bez kosztów przesyłki was przerażało, możecie spać spokojnie – „Zostać mistrzem” będzie mieć cenę o co najmniej dziesięć złotych niższą.
3. „Zostać mistrzem” będzie dostępna nie tylko w Internecie. Aktualnie pertraktuję z niesieciowymi księgarniami stacjonarnymi, a istnieje szansa, że dogadam się też ze sklepikami klubowymi. Jeżeli chcecie, żeby książka była dostępna w jakimś konkretnym mieście i znacie dobrą księgarnię albo sklepik klubowy, napiszcie do mnie, zobaczymy, co uda się załatwić.

A co znajdziecie w samej książce?

Jeżeli ktoś nie czytał „Czarnej książki”, niech ma na uwadze, że ani ona, ani „Zostać mistrzem” to nie są KSIĄŻKI O ŻUŻLU. Żużel to rodzaj kostiumu, jak u niektórych autorów środowisko prawnicze czy realia historyczne, pod którym skrywają się uniwersalne historie o ludziach, ich namiętnościach, wzlotach i upadkach. Nie obawiajcie się, że nie znacie terminologii czy nie czujecie klimatu – przecież nie musicie być prawnikami, żeby dobrze bawić się przy lekturze Johna Grishama ani ekspertami od brydża, żeby rozumieć fabułę powieści Joanny Chmielewskiej. Dajcie się porwać emocjom, a jeśli nie rozumiecie czegoś z żużlowego żargonu, poszukajcie odpowiedzi chociażby na Czarnym Blogu.

„Zostać mistrzem” to nie kontynuacja, a raczej uzupełnienie losów bohaterów pierwszej antologii – i nowe historie o nowych postaciach. Pierwsze skrzypce tym razem gra nie Lindmann, lecz Artiom Milutin, którego możecie pamiętać z opowiadania „Tak się nie robi”. Śledzimy jego karierę od momentu, gdy jako nastolatek otrzymuje propozycję, która odmienia jego życie, aż do czasów, gdy już jako doświadczony żużlowiec wciąż toczy rywalizację z kolegą z reprezentacji, Iwanem Romanowem. Ten wątek jednak w niektórych tekstach schodzi na drugi plan lub w ogóle przewija się w tle.
W opowiadaniu „Konie narowiste”, odświeżonej wersji tekstu nagrodzonego Wiatrakiem 2010, poznacie Grega Kosova, Brytyjczyka rosyjskiego pochodzenia, który staje w obliczu walki o wiele poważniejszej niż jakiekolwiek zawody żużlowe. „Kosa albo Wszyscy skończymy tak samo” to kontynuacja jego perypetii, lecz już z zupełnie innej i dość zaskakującej perspektywy.
„Życie po” – czwarta opowieść w antologii – to ciąg dalszy „Tak się nie robi”. Umieszczam ją dla wszystkich tych, którzy nie nabyli wersji papierowej pierwszej książki („Życie Po” było w niej opowiadaniem bonusowym).
„Sześciu wspaniałych (i jeden na kacu)” można nazwać „Bandą na medal po latach” – Polacy znowu walczą o drużynowe laury, tylko już nie w Pucharze, a w Mistrzostwach Świata. Nowa formuła, nowy trener i częściowo nowy skład, a w nim niejaki Gromosław Burza, specjalista od grzmotów i piorunów.
Z napisanego przez Zuzannę Śliwę „Święta Bajora” dowiecie się, jakie były dalsze losy konfliktu Alexa Bjaanda i Pettera Aksela Lindmanna, ale też – co stało się z Darrenem po zajściach opisanych w „Tak się nie robi”.
„Kolejarza” być może niektórzy już czytali na wirtualnych łamach portalu Po Kredzie. A jeśli ktoś nie czytał – to tekst o tym, czy Lokomotiv Daugavpils powinien być w Ekstralidze i dlaczego. Publicystyka w wydaniu sports fiction.
Dwa kolejne teksty – „O jabłkach” i „Cudza wojna” rozgrywają się niemal w tym samym czasie, pod koniec 2016 roku, lecz dotykają zupełnie różnych spraw. W pierwszym z nich przyszły mistrz świata próbuje rozprawić się z prześladującą go legendą własnego ojca. W drugim młoda zawodniczka żużlowa stara się wywalczyć sobie prawo do bycia w tym sporcie na takich samych prawach jak mężczyźni.
Wreszcie tytułowe opowiadanie – „Zostać mistrzem”. Jeżeli tęskniliście za Lindmannem, to właśnie powrócił. Nieustraszony Norweg jest głównym bohaterem, chociaż nie odzywa się ani słowem. Jego kariera znalazła się na zakręcie – o wiele poważniejszym niż walka o medal Indywidualnych Mistrzostw Świata. Jaką drogę przebył Lindmann od niepokornego enfant terrible światowego żużla? Jaką cenę zapłaci za walkę do ostatnich metrów?
A na końcu, łamiąc wszelkie zasady chronologii, umieszczam retrospektywny tekst „Wrzód na sumieniu”, który ukazuje Lindmanna z nieco innej strony.

Jedno mogę obiecać: emocje. I to nie tylko sportowe.

Zainteresowani?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *